Free cookie consent management tool by TermsFeed Generator

2 przemyślenia na temat “Komunikacja międzyludzka

  1. Okres dojrzewania to tak zwany okres mlodzieńczego buntu. Jest to takie przejscie z wieku dziecięcego w bardziej dojrzały. Wiekszość z nas (dorosłych) przez to przeszła. Być może warto wrócić pamięcią do tych czasów kiedy to samemu buntowaliśmy sie przeciwko całemu światu. Wówczas może udało by nam sie wywnioskowac dla czego się buntowaliśmy czego oczekiwaliśmy, może wtedy łatwiej bedzie nam dojśc do porozumienia z własnym dzieckiem.

    Warto też zastanowić co to w ogóle jest ten bunt młodzieńczy, gdzie leży przyczyna i skąd to sie bierze. Może wcale nie musi do tego dojść, może wystarczy zadbać odpowiednio o wychowanie w latach dziecięcych. Ja mam taką własną teorię być może trafną a może nie. Dziecko gdy jest małe jego umysl nie analizuje w dogłebny sposób tego co go otacza. Polega bardziej na tym co mówią mu rodzice. Dzieci przynosi bocian , prezenty mikołaj , ziemie stworzył Bóg itp. Nagle dziecko idzie do szkoły dojrzewa i dowiaduje sie ze to wszystko bzdura. Podświadomośc mówi mu: „rodzice mnie okłamali” , i zaczyna rozkminiac świat po swojemu , analizuje dogłębnie wszystko co go otacza i okazuje sie ze wcale nie jest tak jak było mu to przedstawiane w dzieciństwie i wówczas rodzi się w nim buntownik.

  2. Moniko, zarówno w komunikacji z dzieckiem jaki każdym
    człowiekiem musi być to miejsce na chęć kontaktu z obu stron ..
    Wychowanie dziecka. Co ja o tym wiem.
    nic kompletnie .. natomiast jestem obserwatorem.
    Przyglądam się zachowaniom dziecięcym oraz rodziców ..
    mam też własne doświadczenia .. dochodzę do wniosku,
    iż po prostu rodzice nie znają swoich dzieci, nie wiedzą
    co przechodzą na podwórku, wśród rówieśników – dziecku mówi się:
    Jak ktoś Cię będzie zaczepiał, gnębił pójdź do pani pedagog,
    porozmawiaj z wychowawcą, po to są Ci ludzie, żeby Ci pomóc.
    Młody człowiek z takim poglądem wpuszczony do szkoły, już
    w pierwszym kontakcie z dziećmi staje się ofiarą i to na
    całe życie! Zamknie się w sobie i będzie się bal ludzi.

    Dziecko w wieku 15 lat chce być już dorosłe i wszelkie narzucanie
    reguł może odbierać jako atak na swój światopogląd.
    Obraz rzeczy i sytuacji w jego głowie jeszcze się formuje ..
    jest niestabilny emocjonalnie. Częste wybuchy agresji
    czy ataki złośliwości są spowodowane niezrozumieniem
    i bezsilnością. Dziecko czuje swoją bezsilność wobec rodzica
    i to, iż nie ma na nic wpływu. Tak, może czuć się oszukane.

    Dzieciom od najmłodszych zabiera się różne urządzenia
    (telefon, komputer, pilot do TV) i krzyczy, zostaw! zepsujesz!
    To patologia .. rodzicom nie chce się poświęcić 10 min dziennie,
    żeby dziecku powiedzieć jak .. pomóc mu osiągnąć cel.
    Relacja dziecka z rodzicem powinna przebiegać z wyrozumiałością
    na jego błędy .. wtedy i ono będzie się starać i zacznie osiągać
    samodzielność. Dziecko może myśleć w pewnym sensie, że rodzic
    blokuje, odbiera mu szansę bycia odpowiedzialnym, szansę
    bycia wartościowym, samodzielnym (rodzice czasem krzyczą
    gówniarzu, do niczego nie dojdziesz, myślisz, że sobie beze
    mnie poradzisz?)
    To bardzo boli szczególnie młody, chłonny i wrażliwy umysł dziecka.
    Nie dziwię się że niektóre dzieci momentami nienawidzą swoich
    rodziców. Uważam, iż nie każdy powinien mieć dzieci.

    Rodzice się boją, że na starość zostaną bez opieki?
    Jeśli dziecko od najmłodszych lat nauczy się jak sobie
    radzić z przeciwnościami może właśnie będzie bardziej pomocne
    niż człowiek uwikłany emocjonalnie całe życie w rodziców.
    To jest powodem samobójstw! Pozdrawiam.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Zaktualizuj ustawienia ciasteczek